gdzie te czasy beztroski, gdzie największym zmartwieniem była kwestia dobrze napisanej matury, gdzie Gerard narzekał i psioczył jak nie było Cię na dwóch pierwszych lekcjach. To już dawno za nami, teraz zaczęło się coś poważniejszego, gdy to wszystko już za nami chciałoby się do tego wrócić, do tych momentów kiedy wychodząc ze szkoły zastanawiałeś się czy ochroniarz wpuści Cię spowrotem haha, do tych wszystkich zajebistych przerw gdzie każdy wzajemnie się obgadywał siedząc na łączniku a dupeczki koniecznie chciały pochwalić się nowym outfitem. Teraz to już nie to samo, czas zacząć coś na poważnie, praca, studia, cokolwiek wybierzesz, musisz w tym wytrwać. teraz już nikt nie poprowadzi Cię za rękę, odpowiadasz sam za siebie. ale gdzie te czasy, wciąż za nimi tęsknię.
będzie dobrze, będzie dobrze dzieciak
i tylko we wspomnieniach masz te chwile, życie zweryfikuje Twe plany...
OdpowiedzUsuń