3/28/2013

czekamy!

jedziem dalej ze squatami! :)
Jillian level 1, już niedługo 2 !

czekam na Aluzkę,
czekam na Braciszka,
czekam na Bratówkę
<3
jednak czasem lubię CZEKAĆ! :)

więcej takich pozytywnych dni, oj więcej :)

'we're not lovers, but more than friends
put our flame to every single word you ever said
no more crying, to get me through
I keep dancing til the morning with somebody new'

3/22/2013

JEST!

W KOŃCU!!
sprężyłam dupę i zaczęłam Shred.
jestem dumna, że pokonałam wewnętrznego lenia :)
squaty z wyzwania dalej robię.

jak ona zawsze będzie tak na mnie reagować,
to się dziewczę wykończy psychicznie! ;)

Mysza moja zakochana i zaGPSowana <3

a pogoda dalej nie rozpieszcza..
zimno, szaro, śnieżnie. ehh... 

3/16/2013

krok za mną.

dzisiaj słoneczko!

od rana nosiłam sofę,
jestem pewna, że gdyby ćwiczenia NIGDY nie dałabym rady śmignąć z nią na 2 piętro :o

squaty z wyzwania zrobione + na wewnętrzną część uda :)

dzisiaj do Pauli na parapetówkę + wieczór jakieś "piwko".
kaszlę dalej jak poryta :(

3/15/2013

chora.

dzisiaj tylko squaty + ćwiczenia na wewnętrzne części ud i łydki, bo źle się czuję..
kaszlę jak głupia :(
zapalenie gardła po raz ENTY w tym roku, a dopiero marzec..

dzisiaj wieczorem kawa z Moją Najlepszą :)

jeszcze udowodnię!



3/14/2013

spódniczka!

dzisiaj tylko squaty z wyzwania + rozciąganie.
wczoraj dorzuciłam jeszcze peeling kawowy! :)

od jutra wyzwanie 30 day shred z Jillian Michaels :)
trzeba sobie urozmaicać ;)

remont w 2/3 skończony! :D

dzisiaj przyszła mi spódniczka,
63cm w talii i JESZCZE JEST LUZ <3
uwielbiam to!
polecam Cocktail Shock, cudowne dziewczyny :)

3/13/2013

za dużo.

przetrenowanie - najgorsze uczucie..
dzisiaj tylko 30 squatów w ramach Jah-stiny wyzwania.
+ peeling kawowy i folia.

oglądałam dzisiaj stroje kapielowe,
nie umiem się doczekać lata!

3/12/2013

przed.

pogoda nie rozpieszcza, ale mam wyśmienity humor!
moja Gwiazda jest szczęśliwa, to mi się udziela :)

miał być skalpel, ale porwałam się na HIIT. po 10 min umarłam.
dzisiaj NIE JEST mój dzień..

zawsze krok przed Tobą ;)

3/11/2013

lato...

okropna pogoda, żyć się odechciewa..

dzisiaj trening ogólnorozwojowy z elementami tabaty, głównie skupia się na pośladkach :)

remont, dzień 1!

lato chcę...

3/10/2013

triumf.

zumba średnia, bywały lepsze maratony.

złość w Twoich oczach na mój widok - BEZCENNA. :)

dzisiaj regeneracja! ;)


3/09/2013

just give me a reason.

wczorajszy, nowy, trening dał nieźle w kość!
czuję wszystkie mięśnie, lubię to :)

dzisiaj śmigamy na 2,5h maraton zumby do Kato :):)

a z okazji Dnia Kobiet sprawiłam sobie prezent - spódniczkę szytą na zamówienie :)

3/08/2013

zimno.

dzisiaj chyba czas na coś nowego - HIIT + tabata! :)
chyba, że pogoda się poprawi, to jogging :)

zaraz z Kisi na pogaduchy, potem obiad u dziadków :*
Brat <3

Nowy nabytek, biegamy wieczorem <3.
3 tygodnie i Polskaaaa <3

3/07/2013

Braciszek!

dzisiaj brak słoneczka,
zostaję w domu! :)

Braciszek przyjeżdża na tydzień, chyba zrobię mu dietetyczne kulki czekoladowe :)

dzisiaj skalpel II, zakwasy na tricepsie są po Mel - dobrze!

mniej niż wczoraj.

3/06/2013

słonecznie!

wczorajszy jogg CIĘŻKI
podwójna kolka to już przesada :(

dzisiaj dla odmiany ćwiczenia z Mel B. - dupy nie urwały, jako dodatek - ok, jako podstawa - nie dla mnie ;)
wcześniej jednak 1,5h rozciągania, bo w-f wzywa!

uwielbiam takie dni - słońce i uśmiech od rana! :)

coraz mniej.

3/05/2013

lepiej jest.

co piękne słoneczko za oknem <3
aż żyć się chce! :)
dzisiaj tylko jeden wykład,
wieczorem biegamy :)

uwielbiam stawiać siebie na pierwszym miejscu,
egoizm? 
możliwe. 
dla mnie to oświecony egoizm.

obok jesteś wciąż i nie ma Cię.

3/04/2013

wiosennie.

ciężka noc..
dzisiaj albo skalpel II, albo jogging, bo piękna pogoda jest! :)
z uczelni zawinęłam wcześniej, nie umiałam wysiedzieć..

I róża bez okazji, i nocne odwiedziny.
Doskonale wiedziałeś jak mnie wynieść na wyżyny.

3/03/2013

still.

wczorajszy jogg szedł nam jak krew z nosa..
ale dałyśmy radę :)

dzisiaj skalpel!!!
ostro, mało czasu zostało ;)

i nie rozumiem tylko zmiany.
w 2 tygodnie o 180 st.
a myślałam, że jestem dobra z matematyki.

3/02/2013

i'm stronger than you think.

dzisiaj słoneczko wyjrzało zza chmur - pozytywnie! :)
późnym popołudniem jogging, potem śmigamy z Dzikiem do Bytomia.

czasem nie znaczy zawsze.

3/01/2013